Kasia Marciniak - 2 lata temu (Poniedziałek, 17 Maja 2010 o 09:33)
Dziś kolejne targi pracy. Jak zwykle największym zainteresowaniem cieszą się gadżety.
9:30 ze stoiska w firmie na przeciwko zniknęły już wszystkie długopisy
...Studentka do studentki: "Cześć, co już zarąbałaś ciekawego?"... bez komentarza.
Techniki brania gadżetów:
- na lisa - student podchodzi do stoiska i udaje że czyta, kiedy zbierze się na odwagę, szybko zabiera gadżet i w nogi.
- na misia - student staje przy stoisku obok i tylko wyciaga łapę po gadżet, obejmując ściankę stoiska, po czym łapka misia znika razem z gadżetami.
- na hurtownika - podchodzi student, zachwyca się gadżetami i pyta czy może zabrać dla siebie, siostry, mamy, córki no i oczywiście dla kolegi...
- na krążownika - student chodzi na około stoisk i za każdym razem bierze kilka gadżetow. Zapytany czy otwiera sklep, pali cegłę. Zapytany czy jest zainteresowany pracą,praktykami itp. odpowiada że nie,że tylko gadżetami... punkt za szczerość.
10:20 - firmom powoli kończą się argumenty (gadżety). Nam kończą się już długopisy...
A teraz bomba: "organizator targow ZAPRASZA STUDENTOW DO STOISK PO DŁUGOPISY NA NOWY ROK AKADEMICKI". Słów brak.
11:25 - Skończyły się argumenty do dialogu ze studentami (?).
Kolejny kwiatek:
"Jestem człowiekiem renesansu" ... podchodzi student i pyta
s - "Co tu można robić"
ja - A co by Pan chciał robić?
s - Nie wiem.
ja - A może ma pan jakieś konkretne oczekiwania?
s - Tak... jestem człowiekiem renesansu, mogę pracować wszędzie...
cdn.
Komentarzy 0












